Branża kawowa ma na sumieniu wiele praktyk, których oddziaływanie na środowisko jest co najmniej wątpliwe. Po pierwsze, zużywamy ogromne ilości wody w procesie produkcji. Po drugie, jesteśmy odpowiedzialni za powstawanie śladu węglowego, czyli emisję gazów cieplarnianych, zarówno w procesach około produkcyjnych, jak i podczas transportu. Z okołozwrotnikowych farm ziarna muszą trafić do palarni, a następnie do kawiarni i sklepów.

Po trzecie, podczas swojej długiej podróży od farmy do konsumenta ziarna przechodzą przez wiele procesów i rąk, co mnoży ilość opakowań i zbędnego plastiku. Plastiku, który jest już wszędzie, od Wielkiej Plamy Śmieci na Pacyfiku, której wielkość pięciokrotnie przekracza powierzchnię Polski, przez glebę, żywe organizmy, po wodę i zapewne… nasze kubki z kawą.

Co zatem możemy zrobić? Przede wszystkim, nie załamywać rąk i zacząć działać. Niektóre palarnie już znajdują sposoby na to, by zatroszczyć się o Ziemię i naszą na niej przyszłość.

Jak?

1.Opakowania. Kawę, która trafia do klientów (zarówno biznesowych, jak i indywidualnych), należy odpowiednio zabezpieczyć. Można to jednak zrobić w sposób możliwie najmniej obciążający naszą planetę.

  • Wielorazowe opakowania zwrotne. To rozwiązanie, które doskonale sprawdza się podczas dostarczania kawy z palarni do kawiarni. Ziarna przywozi się w kilkukilogramowych pojemnikach, a w tym samym czasie odbierane są te puste, po to by zostać napełnione ponownie. W tej chwili takie rozwiązania oferują między innymi Coffeelab, JAVA Coffee Roasters, czy Good Coffee Micro Roasters. Podobnie proces ten powoli zaczyna funkcjonować w kawiarniach, gdzie klienci mogą zakupić kawę w słoikach lub puszkach. Takie opakowania testuje na przykład warszawski STOR, czy wrocławski Rozrusznik.
fot. STOR
  • Mniejsze zło. Nie zawsze istnieje możliwość zwrócenia opakowań i ich ponownego wykorzystania. W takich sytuacjach najlepiej postawić na niepakowanie podwójnie (czyli np. tylko torebka zamiast torebki i kartonika, czy unikanie plastikowych zgrzewek). Warto też promować większe pojemności opakowań, jedno kilogramowe opakowanie będzie zdecydowanie lepsze, niż 4 mniejsze. A wreszcie, ważne jest zwracanie uwagi na materiał, z którego wykonane są opakowania oraz politykę producenta. Przykładowo, Dutch Coffee Pack produkuje paczki neutralne pod względem emisji CO2 oraz inwestuje w projekty redukujące emisję CO2 w krajach uprawiających kawę.
  • Krok dalej, czyli naturalne opakowania. A co gdyby plastik zastąpić materiałami wytwarzanymi przez… mikroorganizmy? Polska firma Make Grow Lab wytwarza (a właściwie, wspiera wytwarzanie przez organizmy takie jak te, które wspomagają produkcję piwa, czy sera) opakowania z warzyw i odpadów rolniczych. Są one równie trwałe, jak ich plastikowe odpowiedniki. W ramach współpracy z opolskim Hard Beans powstało opakowanie z kawowego chaffu, czyli łusek kawowych powstających podczas produkcji kawy. Jego koszt jest obecnie na tyle wysoki, że może być wykorzystywane tylko przy produktach premium (geisha!), ale im więcej takich inicjatyw, tym większa szansa na popularyzację biorozwiązań.

2. Wykorzystywanie ponownie. To jedna z głównych zasad filozofii less waste. Przed wyrzuceniem każdego przedmiotu warto przemyśleć, czy nie można go jeszcze raz wykorzystać. Przykładowo, Coffeelab wykorzystuje worki, w które pakowana jest zielona kawa jako ochronne wypełnienie podczas wysyłki paczek, zamiast folii bąbelkowej. Szczecińska kawiarnia bardzo dobrze we współpracy z  firmą Foonka tworzy poduszki, których wnętrze wypełnione jest chaffem produkowanym w JAVA Coffee Roasters. Coffeedesk od pewnego czasu wysyła ponownie kartony, w których otrzymuje towar lub zwroty. Ile przedmiotów, tyle pomysłów!

3. Sprzęt. Energooszczędne urządzenia pobierające możliwie najmniejsze ilości wody to tylko z pozoru większa inwestycja. W rzeczywistości zwraca się nie tylko dzięki niższym rachunkom, ale także w związku z dłuższym czasem użytkowania. W przypadku palarni można pójść o krok dalej i zainwestować w niższą emisję dwutlenku węgla. Umożliwiają to niektóre piece, na przykład stosowany przez JAVA Coffee Roasters Loring S35. Wyposażony jest w utleniacz katalityczny minimalizujący wytwarzanie dymu. Na stronie internetowej producenta można sprawdzić, o ile dokładnie spada emisja dwutlenku węgla w przeliczeniu na wielkość produkcji.

4. Dzielenie. Coś, co nam jest już niekoniecznie potrzebne, może być przydatne dla kogoś innego. Worki jutowe mogą zostać oddane organizacjom charytatywnym, które szyją z nich poduchy (praktyka stosowana przez Coffeelab). Niektóre palarnie umożliwiają zainteresowanym odbiór chaffu, który sprawdza się w sezonie ogrodniczym i wspomaga wzrost roślin.

5. Działanie. Z odpadami i zmianami klimatycznymi można także walczyć aktywnie. Idealnym przykładem jest zainicjowany przez Hard Beans, 88 graines i Coffeedesk projekt Co-changers. Pomysł na akcję powstał podczas podróży do Gwatemali, jednego z krajów eksportujących kawę. Brakuje tam systemu zagospodarowania śmieci, plastik zasypuje nie tylko ulice, ale także kawowe farmy. HBCR trudno było podejść do sytuacji obojętnie. Stworzyli kawową mieszankę ziaren od trzech producentów z Gwatemali, a część dochodów ze sprzedaży każdego opakowania oraz środki zebrane podczas prowadzonej równolegle zbiórki przeznaczają na rzecz sprzątania farm i wprowadzania recyklingu śmieci. 

Klasyczne, smutne obrazki z Gwatemali…
Zajęcia w gwatemalskiej szkole dotyczące dbania o środowisko
Kosze do segregacji śmieci w Gwatemali i dzieciaki ze szkoły objętej akcją

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł i chcesz dowiedzieć się więcej o filozofii less waste w gastronomii i w swoim własnym domu, odsyłam Cię do książki LESS WASTE Polska!

Author

Autorka książek COFFEE SPOTS Polska i LESS WASTE Polska, zarządzająca wydawnictwem Przebłysk. Miłośniczka dobrego jedzenia i pięknych zdjęć, uzależniona od kawy, chleba i masła.

Napisz komentarz